Szansa dla potrąconej sarny

Szansa dla potrąconej sarny
Wczoraj, około godziny 23 odebraliśmy telefon od funkcjonariusza Policji o potrąconym koziołku ze złamaniem otwartym. Szybka organizacja i na miejscu znaleźli się już nasi pracownicy. 

Musieliśmy go przygotować do transportu, przewieźć do lecznicy weterynaryjnej na operację, a później zadbać o odpowiednie warunki do rekonwalescencji – wszystko udało się dzięki świetnemu zgraniu i współpracy zarówno Bieszczadzkiej Organizacji Ochrony Zwierząt, Park Ochrony Bieszczadzkiej Fauny i niezwykłemu lekarzowi weterynarii, który jako jeden z nielicznych na podkarpaciu pracuje z dzikimi zwierzętami, pełnego pasji w tym co robi popartej również wiedzą, umiejętnościami i doświadczeniem, Pana Piotrek Pawlikowski prowadzącego lecznicę Rzekotka – współpracy z taką osobą potrzebowaliśmy do początku!
Koziołek po przeprowadzonej diagnostyce, został pozszywany, podane zostały mu niezbędne leki i podjęte inne czynności mające przede wszystkim uratować mu życie. Niestety z uwagi na poziom zaawansowania złamania, konieczna była amputacja uszkodzonej części kończyny. Niestety po takim zabiegu, utrudniona, jeżeli nawet niemożliwa byłaby egzystencja zwierzęcia w warunkach naturalnych.

Jednak, dlaczego by przekreślać z góry los zwierzęcia? W celu pomocy takim zwierzętom cały czas intensywnie w Olchowcu powstaje Park Ochrony Bieszczadzkiej Fauny, który posiada już odpowiednie zaplecze do sprawnego funkcjonowania, dlatego wspólnie z zarządem Parku, podjęta została decyzja o przewiezieniu Koziołka właśnie tam, w celu jego rekonwalescencji i rehabilitacji – tak aby mógł żyć jeszcze długie lata.

Najbliższe dni będą niezmiernie ważne i decydujące ponieważ obrażenie zwierzęcia były spore, jednak rokowania są bardzo dobre! O postępach w powrocie do zdrowia, zarówno Koziołka, jak i Donka – kaczki, która trafiła do nas wczoraj.
Jeszcze raz dziękujemy serdecznie za wsparcie w obu akcjach zarówno służb mundurowych, sprawnej realizacji całości obu działań z Parkiem Ochrony Bieszczadzkiej Fauny i w ogromnej mierze lek. wet. Piotrowi Pawlikowskiemu, za profesjonalne i bezzwłoczne wsparcie weterynaryjne (rzeKotka, Żurawica).